„Wierzę w kształty. Wierzę, że wszystko, co dobre posiada kształt. Dzięki kształtom wiemy, kim i gdzie jesteśmy w naszym wszechświecie. Pokaż mi kształty i formy, jakie człowiek nadaje swojemu życiu, a powiem ci, czy jest mistrzem, czy ofiarną tego życia”. Gail Godwin Glass People – „Anatomia emocjonalna”

Zastanawiałaś się kiedyś, jakie kształty rysują Twoje emocje? Jaką strukturę przyjmuje ciało, kiedy w środku już prawie gotujesz się ze złości, ale na zewnątrz wciąż próbujesz okazać spokój? Chciałabym Cię dzisiaj zaprosić do udania się ze mną w fascynującą podróż do świata emocji. 

Niewyrażony gniew

Na początek naszej wyprawy poproszę Cię o przywołanie w myślach sytuacji, w której odczuwałaś taką wściekłość, że aż ciężko było Ci złapać oddech. Sytuacji, w której pomimo ogarniającej Cię fali złości swoją mową ciała wciąż próbowałaś pokazać; „It’s ok.”, „It’s All right”, „przecież wcale mi nie zależało”. W końcu, co innego mogłaś zrobić? Przecież nie wypadało nakrzyczeć na dzieciaki, rzucić w męża z nożykiem do masła, czy też wygarnąć szefowi, co naprawdę myślisz o awansowaniu tej nowej zamiast Ciebie.  

Czy bazując na tamtym wspomnieniu, byłabyś w stanie określić kształt, strukturę oraz charakter tego doświadczenia? Być może już teraz na samą myśl o tamtej sytuacji poczułaś swoje ciało w jakiś szczególny sposób?

Pozwól, że z uwagi na brak możliwości poprowadzenia z Tobą bezpośredniego dialogu do dalszych rozważań posłużę się odpowiedziami, które udzieliła mi jedna z moich podopiecznych.

Historia Joanny

 Joanna powiedziała mi, że w przypływie silnej złości poczuła, jak jej ciało delikatnie uniosło się ku górze, a następnie zesztywniało, przez co jej oddech stał się krótki i płytki.
Kiedy Asi udało się w końcu zapanować nad ogarniającą ją złością, poczuła, że jej ciało zaczęło powoli zapadać się, a ona sama zaczęła odczuwać frustrację. Koniec końców, przecież nie powinna się tak unosić. Jej racjonalny umysł i towarzysząca mu kora nowa doskonale zdawały sobie sprawę tego, że dzieci lubią być niesforne.
Choć emocjonalne tsunami mojej podopiecznej zdawało się już dobiec końca, a nadmiernie napięte wcześniej struktury zdążyły już ulec zwiotczeniu, to w okolicach karku i obręczy barkowej Joannie nadal towarzyszyło dziwne uczucie napięcia oraz dyskomfortu.


Jesteś ciekawa, dlaczego o tym piszę? Pozwól teraz, że udamy się na chwile do naszego centrum dowodzenia.

Mózg i jego wewnętrzne oprogramowanie

Nasz mózg składa się z trzech połączonych ze sobą systemów, które stanowią:

Mózg gadzi – dla którego świadomy wybór nie istnieje. Na tym poziomie każde zachowanie i każdy ruch ma charakter instynktowny. Nie ma tutaj miejsca na hamletowskie wątpliwości, bo wszystkim kierują pierwotne instynkty.

Układ limbiczny –bardziej wyrafinowana część mózgu, jest to podstawowe siedlisko złożonych zachowań emocjonalnych i społecznych, których brakuje gadom, a które posiadają wszystkie wyższe formy życia. Wykształcenie układu limbicznego dało ssakom możliwość wyboru dzięki umiejętności otrzymywania i przetwarzania informacji z gadziej części mózgu. Wraz z rozwinięciem się tego układu rozwinęły się również emocje, które dały podwaliny do wytworzenia się kory nowej – racjonalnej części mózgu.

Kora nowa – odpowiada za rozumowanie, planowanie przyszłości oraz wszystkie czynności związane z myśleniem. To właśnie dzięki niej odczuwamy przynależność do grupy oraz płynącą z niej akceptację.

Powięź, a układ nerwowy

Jesteśmy istotami energetycznymi, dlatego pod wpływem doznania silnych emocji dochodzi u nas do wytworzenia się ogromnej ilości energii, która powinna zostać w jakiś sposób rozładowana. Kiedy nie mamy możliwości wyrzucenia z siebie tej nadwyżki, to zostaje ona po prostu uwięziona w naszym systemie nerwowym i z czasem zaczyna siać spustoszenie zarówno w ciele, jak i umyśle.


Badania przeprowadzone przez w 2010 roku przez Paulus M.P. i Steina M.B. „Interoception in anxiety and depresion” wykazały, że zarówno odczuciom niepokoju, jak i depresji towarzyszą zmiany w naszej introcepcji (wewnętrznej świadomości ciała określana również, jako poczucie własnego „ja”). Takie błędy w odbiorze sygnałów płynących z układu nerwowego mają znaczący związek m.in. z zaburzeniami psychosomatycznymi i somatoemocjonalnymi.

Już rozumiesz, o co mi chodzi? Dlaczego tak ważne jest, aby zamiast starać się wszystko racjonalizować i odsuwać od siebie swoje pierwotne instynkty, to móc stworzyć sobie bezpieczną przestrzeń, w której możliwa będzie manifestacja emocji oraz doświadczanie płynącej z nich energii?
Kiedy dasz sobie możliwość uwolnienia i dopuszczenie do głosu wypełniających Cię emocji to nie tylko pozbędziesz się, z ciała wspomnianego przez moją podopieczną poczucia dyskomfortu, ale również będziesz mogła doświadczyć niezwykle potężnej energii, którą daje bycie w „przepływie”, czyli kontakcie z samą sobą i dostrojeniem się do swojego wewnętrznego odczuwania.


Tego typu zestrojenie możemy zaobserwować na przykład u matki z dzieckiem, która w naturalnych warunkach staje się doskonale zestrojona ze swoim instynktem. To właśnie dzięki temu wewnętrznemu odczuwaniu zarówno ona, jak i dziecko stają się jednym. Taka matka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kiedy jej dziecko jest głodne, zmęczone albo coś mu doskwiera. Dzięki zdolności do bycia w przepływie zdaje się, że zarówno matkę, jak i jej dziecko łączy jeden duch.

Współpraca z drugą osobą i jej emocjami

Lata pracy idące za nimi doświadczenie pokazały mi, jak wiele kobiet boryka się dzisiaj już nie tylko z brakiem akceptacji, ale przede wszystkim z brakiem umiejętności do odczuwania własnego ciała i płynącej z niego energii.
Odpowiednia praca z drugą osobą, która będzie nastawiona na indywidualne podejście oraz aktywność fizyczną wymagającą nieco większego skupienia (niż tylko na przykład chodzenie po bieżni) sprawi, że otworzą się przed nami prawdziwe wrota możliwości pozwalające osiągnąć znacznie więcej niż tylko zamierzone cele treningowe. Dzięki takiemu świadomego podejściu i uważnej pracy możemy wpłynąć m.in. na zwiększenie czyjejś introcepcji oraz umożliwienie jej odzyskania kontaktu z własnym ciałem.

Bibliografia:

„Obudźcie tygrysa Leczenie traumy” Peter A. Levine Ann Frederick

„Anatomia emocjonalna” Stanley Keleman”

Rysunki „ Anatomia emocjonalna” 

Rys 95 Zagrożenie formy

Rys 56 Totem świadomości 

Autor: Agnieszka Kraj